UWAGA - TRYB ROZSZERZONEJ DIAGNOSTYKI

Parafia Podwyższenia
Krzyża Świętego
w Przegędzy

Aktualności
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Transmisja na żywo
Cmentarz parafialny

Aktualności z Archidiecezji Katowickiej

31-05-2026
Popołudniowemu nabożeństwu majowemu na piekarskiej kalwarii przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski.
- Chrześcijanin nigdy nie jest tylko słuchaczem. Prawdziwy uczeń Chrystusa staje się świadkiem. A świadek staje się misjonarzem – powiedział bp Grzegorz Suchodolski podczas popołudniowego nabożeństwa majowego na kalwaryjskim wzgórzu w Piekarach Śląskich. Popołudniowemu nabożeństwu majowemu na piekarskiej kalwarii przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej. Skierował on do zgromadzonych słowo, w którym nawiązał do hasła tegorocznej pielgrzymki oraz trwającego roku duszpasterskiego. - Chrześcijanin nigdy nie jest tylko słuchaczem. Prawdziwy uczeń Chrystusa staje się świadkiem. A świadek staje się misjonarzem - przypomniał bp Grzegorz. W homilii przywołał wyjątkowe postaci - błogosławionych 13 mężczyzn - męczenników z Pratulina. - Był rok 1874. Polska była pod zaborami. Tereny diecezji podlaskiej (dzisiaj siedleckiej) od samego początku pod zaborem rosyjskim. Po powstaniu styczniowym car nasilił prześladowania Kościoła katolickiego. W 1867 roku skasował łacińską diecezję podlaską, a wiernych unitów obrządku wschodniego na siłę przymuszał do przyjęcia prawosławia. Wobec niepokornych stosował siłę i przemoc. Na polskich ziemiach zaboru rosyjskiego rozpoczął się wieloletni okres prześladowania. Najbardziej cierpieli unici, a więc katolicy obrządku wschodniego pozostający w pełnej jedności z papieżem - wyjaśnił biskup. - 24 stycznia 1874 roku 13 z nich - z niewielkiej parafii Pratulin, leżącej nad Bugiem, tuż obok dzisiejszej Białorusi, za wiarę i jedność z Kościołem katolickim oddało swoje życie. Byli to mężczyźni w wieku od 19 do 50 lat - kawalerowie, mężowie i ojcowie rodzin - błogosławiony Wincenty Lewoniuk i jego 12 towarzyszy w męczeństwie - opowiedział. Bp Suchodolski wskazał, że błogosławieni „nie byli ludźmi wielkich stanowisk. Byli ojcami rodzin, rolnikami, ludźmi ciężkiej pracy. A jednak okazali się gigantami ducha. Pokazali, że prawdziwa siła mężczyzny nie polega na dominacji, ale na wierności”. Wymienił także pięć wymiarów jedności, których uczą męczennicy z Pratulina - z papieżem, biskupem, proboszczem, jedność małżeństwa i rodziny oraz jedność serca. - Męczennicy z Pratulina ginęli dlatego, że nie chcieli zerwać więzi z Rzymem. Władza carska chciała im powiedzieć: „Możecie wierzyć po swojemu, ale bez papieża”. Oni odpowiedzieli: „Nie ma Kościoła Chrystusowego bez jedności z Piotrem”. To bardzo aktualne także dziś. W świecie pełnym chaosu, ideologii i duchowego zamętu wielu ludzi chce chrześcijaństwa bez Kościoła, Ewangelii bez wymagań, wiary bez posłuszeństwa - wskazał biskup. - Jedność z papieżem nie jest kwestią politycznych sympatii ani medialnych opinii. Jest znakiem, że chcemy iść razem drogą Kościoła. Bracia, Kościół potrzebuje dziś mężczyzn, którzy nie będą rozsiewać pogardy, agresji i podziałów, ale będą budować jedność - dodał. Opisując wartość jedności z biskupem, bp Suchodolski wskazał, że „dzisiaj łatwo krytykować Kościół z dystansu. Łatwo komentować, oceniać, oskarżać. Ale odpowiedzialny mężczyzna pyta najpierw: co ja mogę zrobić dla Kościoła? Potrzeba mężczyzn, którzy modlą się za swoich biskupów. Którzy rozumieją, że pasterz także niesie ciężar odpowiedzialności, zmagań i samotności”. Nawiązując z kolei do jedności z proboszczem, powiedział, że wiara żyje w konkretnej wspólnocie. - Dzisiaj także potrzeba mężczyzn obecnych w parafii. Nie tylko od wielkich uroczystości. Potrzeba mężczyzn, którzy pomagają tworzyć wspólnotę modlitwy, odpowiedzialności i służby. Parafia nie może być „stacją usług religijnych”. Ma być rodziną rodzin - mówił bp Suchodolski. Przywołując potrzebę jedności w małżeństwie i rodzinie, kaznodzieja wskazał, że „dzisiaj rodzina jest miejscem wielkiej walki duchowej. Świat proponuje relacje bez trwałości, miłość bez odpowiedzialności, wolność bez wierności. A przecież mężczyzna naprawdę silny to nie ten, który ucieka od zobowiązań, ale ten, który potrafi być wierny”. - Bracia, nie bójcie się czułości wobec swoich żon. Nie bójcie się modlitwy z dziećmi. Nie bójcie się mówić o wierze w domu. Dom potrzebuje obecności ojca. Nie tylko finansowej. Duchowej. Dzieci bardziej słuchają świadectwa niż kazań - przekonywał. W ostatnim wymiarze - jedności serca - biskup pomocniczy diecezji siedleckiej wymienił, że „współczesny mężczyzna bardzo potrzebuje ciszy serca”. - Potrzebuje Eucharystii, spowiedzi, adoracji. Potrzebuje na nowo odkryć, że największe bitwy rozgrywają się nie na zewnątrz, ale w sercu człowieka. Jedność serca oznacza życie bez podwójności. Oznacza zgodność między tym, co pokazuję światu, a tym, kim jestem przed Bogiem. Tylko człowiek wewnętrznie zjednoczony może być prawdziwym uczniem i misjonarzem - powiedział. Na zakończenie zachęcił mężczyzn do tego, aby prosić Piekarską Maryję o łaskę stania się prawdziwym uczniem i misjonarzem. - Piekary Śląskie od pokoleń są miejscem, gdzie mężczyźni uczą się odpowiedzialności. Tutaj wielu odzyskiwało siłę ducha. Tutaj wielu wracało do Boga. Maryja nie szuka ludzi idealnych. Szuka ludzi wiernych - zauważył. I dodał: - Błogosławieni Męczennicy z Pratulina pokazują nam, że świętość jest możliwa także dla zwyczajnych mężczyzn. Dla ojców rodzin. Dla ludzi pracy. Dla tych, którzy każdego dnia zmagają się o dobro swoich bliskich. Po nabożeństwie odbyła się procesja, w trakcie której przeniesiono wizerunek Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej do piekarskiej bazyliki. Tam odśpiewano dziękczynne Te Deum i oficjalnie zakończono tegoroczną pielgrzymkę stanową mężczyzn i młodzieńców. Na zakończenie głos zabrał także abp Andrzej Przybylski, który podziękował wszystkim za ich obecność oraz zachęcił do tego, aby każdy odwiedzał piekarskie sanktuarium nie tylko z okazji pielgrzymek stanowych.
31-05-2026
Po południowej modlitwie Anioł Pański papież Leon XIV pozdrowił uczestników dorocznej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich.
Po południowej modlitwie Anioł Pański papież Leon XIV pozdrowił uczestników dorocznej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich. Zwracając się do pątników papież podkreślił znaczenie miejsca, gdzie Maryja czczona jest jako Matka Sprawiedliwości Społecznej. – Pozdrawiam serdecznie uczestników wielkiej pielgrzymki do sanktuarium w Piekarach Śląskich, gdzie Maryja jest czczona jako Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej – powiedział Leon XIV.
31-05-2026
– Jezus nie ratuje świata siłą przemocy, ale siłą miłości.” – mówił bp Krzysztof Nykiel podczas pielgrzymki mężczyzn do Piekar Śląskich.
– Jezus nie ratuje świata siłą przemocy, ale siłą miłości. Nie dokonuje odkupienia złotą kartą kredytową, ale własną krwią” – mówił bp Krzysztof Nykiel podczas pielgrzymki mężczyzn do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.
31-05-2026
– Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę – powiedział metropolita katowicki podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich.
– Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę – powiedział podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich metropolita katowicki. Abp Przybylski  w swym słowie społecznym powiedział, że „wiara nie jest fragmentem naszego prywatnego życia, ale jest całym naszym życiem”. – Ona nie jest subiektywnym poglądem na świat, ale jest widzeniem z nieba, widzeniem, które ma wielki wpływ również na życie społeczne, moralne, polityczne, kościelne, na naszą historię i kulturę – mówił. Dodał, że „wiara nie jest dla nikogo zagrożeniem”, zaś chrześcijanie traktują ją integralnie i całościowo, a nie wybiórczo i okazjonalnie.  Nie winni się jej wstydzić, lecz przeciwnie, winni wyzwolić się z lęku przed dawaniem świadectwa o Jezusie – zaznaczył. Transformacja na Śląsku Metropolita katowicki zaznaczył, że „Śląska nie da się oddzielić od wiary, więcej, nie da się Śląska i Ślązaków, Polski, Polaków zrozumieć bez odniesienia do Boga” – Trudno sobie wyobrazić nowoczesny i przekształcający się Śląsk i Polskę bez Boga – powiedział. Zaznaczył, że mimo, że na Śląsku przechodzimy kolejną falę przemian i transformacji nie wolno tracić tego, co od dziesięcioleci było cechą niemal każdego mężczyzny na Śląsku: pracowitości, rzetelności, solidarności i wielkiego oparcia się na Bogu. – Śląsk niczego nie musi zaczynać od zera, bo ma ludzi, którzy umieją pracować, uczyć się, organizować, brać odpowiedzialność za innych i budować. Górny Śląsk ma zasoby, które mogą być źródłem przyszłości i nowych branż: ma kompetencje techniczne, kulturę pracy, zdolności organizacyjne, dobre zaplecze akademickie, doświadczenie przemysłowe, odpowiedzialność wspólnotową i przywiązanie do konkretu. A przede wszystkim Śląsk i Polska wciąż mają chrześcijańską duszę i jeśli będą to chrześcijaństwo pielęgnować, pogłębiać i rozwijać, to nie muszą się bać innowacji, nowych technologii, automatyzacji czy nawet sztucznej inteligencji – mówił. – Dodał jednak, że „wszelkie przemiany powinny uwzględniać ciągłość”. Węgiel wciąż jest nam potrzebny, a tam, gdzie są jeszcze optymalne warunki jego wydobycia, trzeba to wydobycie wspierać i ułatwiać, a nie przeszkadzać mu i je zamykać. To węgiel wciąż jest podstawą naszej energetyki i póki co daje nam gwarancje energetycznej stabilności i niezależności. Kopalnie to również miejsce pracy tysięcy ludzi Górnego Śląska, a za tą pracą stoją górnicze rodziny, osiedla i domy. Nie wolno w procesie transformacji zapomnieć o ich sytuacji socjalnej i ekonomicznej – przekonywał. – Kościół na Górnym Śląsku ma świadomość również tego, że nie może patrzeć na śląski świat pracy jedynie przez pryzmat kopalń i przemysłu ciężkiego. Naszą duchową troską chcemy więc objąć nowe, wyrastające branże zawodowe, ludzi nauki, edukacji i kultury, przedsiębiorców, biznesmenów, rzemieślników, budowlańców, ludzi sektora nowych technologii i innych. We wszystkich tych dziedzinach chcemy przede wszystkim widzieć człowieka, a nie tylko zysk, wydajność i karierę zawodową – zaznaczył abp Przybylski.
31-05-2026
Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich zdążają młodzieńcy i mężczyźni - biorą udział w tradycyjnej pielgrzymce stanowej.
Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich zdążają młodzieńcy i mężczyźni - biorą udział w tradycyjnej pielgrzymce stanowej. Wzorem wielu pokoleń w niedzielę 31 maja w piekarskim sanktuarium zgromadzą się mężczyźni i młodzieńcy na corocznej pielgrzymce stanowej. Do Piekar Śląskich przybywają oni zarówno pieszo - w grupach parafialnych i indywidualnie - jak i na rowerach i innymi środkami transportu. Do grupy pieszych pątników z parafii św. Jana Nepomucena w Bytomiu-Łagiewnikach dołączył w niedzielny poranek abp Andrzej Przybylski. Dla metropolity katowickiego jest to pierwsza pielgrzymka stanowa, w której uczestniczy on po objęciu urzędu w naszej archidiecezji. Punktem centralnym niedzielnej pielgrzymki będzie Msza św. na piekarskim wzgórzu, której przewodniczyć będzie i homilię wygłosi bp Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej z Watykanu. Eucharystię poprzedzi tradycyjne słowo społeczne abp. Andrzeja Przybylskiego. Z kolei popołudniowemu nabożeństwu przewodniczyć będzie bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej. W tym roku hasłem pielgrzymki są słowa „Uczniowie-misjonarze”. Metropolita katowicki zaprosił mężczyzn do tego, by w codziennym życiu odważnie kroczyli z Maryją. „Bądźmy więc najpierw opiekunami Maryi i Jezusa w naszym życiu. Jak święty Józef pomagajmy się narodzić Bogu w sercach ludzi i świata, a potem weźmy odpowiedzialność za obronę naszej wiary w Chrystusa w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Jest to dziś wielkie zadanie chrześcijańskich mężczyzn i ojców - zatroszczyć się o świadectwo wiary we współczesnym świecie. Nie będzie jednak tej troski, albo będzie ona niedoskonała, jeśli nie będziemy, jak święty Jan, uczniami Jezusa, i to przez całe nasze życie. Uczmy się więc każdego dnia postępować w świetle wiary. Poprzez modlitwę za siebie i innych bądźmy z Jezusem, w naszych męskich powołaniach i odpowiedzialnościach. Wyrażajmy tę misję, podejmując współodpowiedzialność za Kościół obecny w naszych parafiach i wspólnotach. Tylu mężczyzn na naszej śląskiej ziemi kocha Kościół, czynnie angażując się w jego życie duchowe, duszpasterskie i materialne. Wam, drodzy mężczyźni, młodzieńcy i chłopcy, dziękuję za męską, konkretną służbę w Kościele, w tylu różnych wymiarach posług i zadań” - napisał do piekarskich pątników. Plan pielgrzymki 31 maja:
30-05-2026
Podczas liturgii sprawowanej w Bazylice pw. św. Ludwika IX, króla i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach br. Joseph Waithaka z Kenii oraz br. Nehemiasz Michalski przyjęli święcenia z rąk abp. Andrzeja Przybylskiego.
Podczas liturgii sprawowanej w Bazylice pw. św. Ludwika IX, króla i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach br. Joseph Waithaka z Kenii oraz br. Nehemiasz Michalski przyjęli święcenia z rąk abp. Andrzeja Przybylskiego. W homilii podczas Mszy abp Andrzej Przybylski przypomniał, że nowo wyświęceni kapłani i diakoni są jednym z największych darów Roku Jubileuszowego, jaki przeżywa wspólnota franciszkańska. – Pomyślcie: gdyby w tej bazylice nie służyli bracia, gdyby nie było tu diakonów, a zwłaszcza prezbiterów, nie byłoby tu świętej liturgii, nie byłoby tu sakramentów świętych. Pewnie w jakiś inny sposób musielibyśmy słuchać Słowa Bożego i otrzymywać od Boga błogosławieństwo. Bo tak naprawdę jedną z najważniejszych rzeczywistości każdego kościoła są szafarze świętych sakramentów, diakoni, prezbiterzy – przekonywał. Nowo wyświęcony diakon to br. Joseph Waithaka OFM z parafii w. Św. Franciszka z Asyżu w Lower Subukia w diecezji Nakuru w Kenii, a nowo wyświęcony prezbiter to br. Nehemiasz Dominik Michalski OFM z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej w Orzechu z diecezji gliwickiej.  Pełna relacja i fotogalerie z uroczystości święceń we wspólnocie franciszkańskiej na stronie katowickiego oddziału Gościa Niedzielnego

O parafii

Przegędza to wioska znajdująca się pomiędzy Rybnikiem a Leszczynami. Nazwa miejscowości została umieszczona wśród kilkudziesięciu osad obciążonych dziesięciną na rzecz Kolegiaty Św. Krzyża w Opolu. Sam kościół do rangi kolegiackiej został podniesiony w XIII wieku, ale wykaz zobowiązań poszczególnych wsi znamy dopiero z XVII-wiecznego transumptu. Parafia przegędzka jest jednak dużo młodsza ? istnieje bowiem od 1973 roku. Przegędza początkowo była związana z parafią rybnicką, która w szczytowym okresie swojej działalności skupiała 25 miejscowości, a w późniejszym okresie, aż do 1973 roku, z parafią leszczyńską św. Andrzeja Boboli. Msze św. odprawiano wówczas w małej, przydrożnej kaplicy.
Wierni z Przegędzy - wówczas wspólnoty liczącej zaledwie 1200 osób - mieli jednak ambicje, by zbudować własny kościół. Droga do Leszczyn zajmowała bowiem od 20 do 35 minut.

Liturgia

Podcast

Wiadomości

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Przegędzy , siedziba: 44-238 Przegędza, ul. Mikołowska 61a.